Historia - syndykat

Idź do spisu treści

Menu główne

Historia

Band

Zespół „Syndykat” istnieje od 2002 roku. Kiedy to Robert Mnich
przeczytał ogłoszenie że zespół muzyczny poszukuje gitarzystę. Od tego
momentu można datować narodziny zespołu. Pamiętnego wieczoru spotkali
się Robert Kempa, Robert Mnich, Janusz Bury, Krzysztof Weismann i Jacek
Lewowicki. Kapela w tym składzie grała do roku 2006 kiedy to z zespołu
odszedł Krzysztof Weismann który grał na gitarze, a zastąpił go grający
na instrumentach klawiszowych Piotr Pakulski.

Przez prawie dziesięć lat swojej działalności „Syndykat” zagrał wiele
znaczących koncertów. Ale chyba jeden z najważniejszych to występ na
uroczystościach wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Uroczystości te
odbywały się w Düsseldorf. Nie sposób też nie wspomnieć o ich występie
na Festiwalu im. Ryska Riedla w Tychach i dwóch występach na Festiwalu
im. Pawła Bergera w Kaliszu. Było to w 2008 i 2009 roku. Na tymże
festiwalu Robert Mnich zdobył wyróżnienie od jury i członków zespołu
Dżem, jako najlepszy gitarzysta tej imprezy.
Na festiwalu „Polskie Tony” w Essen zespół otrzymał nagrodę za
„podtrzymywanie dobrej tradycji polskiego rocka” W 2010 roku
„Syndykat” wystąpił w Zabrzu podczas festiwalu „Fedrujemy w rocku”.
Można by jeszcze wiele wymieniać koncertów i wspaniałych imprez w
których chłopaki wzięli udział, ale jeden fakt szczególnie zasługuje na
wymienienie. To fakt iż całemu zespołowi leżą na sercu sprawy społeczne.
Toteż cztery razy występowali podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej
Pomocy. Grali w Berlinie. Osnabrick, Oberhausen i Essen.

W 2011 roku w zespole zaszło kilka zmian personalnych. Mianowicie Piotra
Pakulskiego na klawiszach zastąpił Damian Tabol, Jacka Lewowickiego na
basie wymienił Zygmunt Danch a Janusza Burego na wokalu zastąpił Janusz
Musiol.

"Syndykat" – to nie tylko zespół muzyczny który istnieje od 2002 roku.
Ludzie ci grają , tworzą muzykę bluesową i rockandrollową. Skupiają
wokół siebie, może nieogromną ale wierną i zapaloną grupę, miłośników
dobrej muzyki. Trzeba też zaznaczyć że fanów "Syndykatu" można spotkać i
w kraju jak i w całej Europie. Ich koncerty są ogromnym wydarzeniem dla
Polaków mieszkających w Niemczech - ale nie tylko. Występy te są dobrą
okazją do spotkania się (jak już wcześniej napisałem) miłośników dobrej
muzyki, śpiewanej po polsku. Ich utwór "Bez znieczulenia" stał się swego
czasu, nieoficjalnym hymnem młodych polskich emigrantów w Niemczech.
Zespół współpracuje też z Wojtkiem Denkiewiczem, który czasem pisze
teksty ich piosenek.

Mają oni swoją salę do prób i klub, na terenie wielkiego ośrodka sportów
konnych, na granicy Essen-Katernberg i Gelsenkirchen. Panuje tam
zawsze wspaniała atmosfera, pełno tam zawsze dobrej muzyki i można też
spotkać tam wielu ciekawych ludzi. Chłopaki zapraszają tam często
zaprzyjaźnionych artystów z Polski. Gośćmi zespołu byli już tacy ludzie
jak, Janek "Keks" Skrzek, zespół "Dżem", Sebastian Riedel z zespołem
"Cree" czy "Szau-pau" z Köln. Z Syndykatem grał również Jan Błędowski z
zespołu "Krzak" no i zespół "Piff Parę" z Rudy Sląskiej. Można by
jeszcze długo wymieniać ludzi którzy w taki czy inny sposób są związani
z "Syndykatem", lub też gościli u nich w klubie. Wymienię tu jeszcze
Edka Sikorę z "Ed-Mans" czy Krzysia "Cegłę" Sergiela, którzy grali też w
legendarnym zabrzańskim zespole „Bez szefa”
.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego